Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zanzibar (Tanzania) – Mzungu w domu, czyli zbiór luźnych myśli po powrocie. Ciekawostki z kategorii "warto wiedzieć przed wyjazdem" :)

Co pierwsze przychodzi na myśl o Tanzanii i Zanzibarze? Afrykańskie krajobrazy, dzikie zwierzaki na safari, Masajowie, rajska wyspa i bajeczne plaże nad lazurowo błękitną wodą... Ale czy tylko? Poniżej wszystko to, co mi osobiście kojarzyć się będzie już na zawsze z tym kawałkiem świata, czyli słów kilka m.in. o języku i filozofii życiowej, transporcie i jedzeniu. ;)

Zanzibar (Tanzania) – info praktyczne :)

Decyzja o wyjeździe zapadła, loty kupione i co dalej?! Kiedy pierwsza euforia już minie i jeśli powoli zaczniecie uświadamiać sobie, że to przecież Afryka, i dopadną Was pytania z serii – czy ja się tam w ogóle dogadam, czy powinienem się na coś zaszczepić, jakie pieniądze ze sobą wziąć, jak z internetem i inne tym podobne nazwijmy to kwestie organizacyjno-techniczne, to pędzę Was uspokoić :) Po pierwsze proszę o kilka spokojnych wdechów i lekturę info praktycznych (stan na listopad 2016 r.).

Zanzibar – czyli raj tam gdzie pieprz rośnie :) Ale chwila, czy już faktycznie jesteśmy w raju? Słowem wstępu.

Zanzibar, inaczej Unguja – niewielka wyspa na Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii, piaszczyste plaże i lazurowa woda, dla jednych nieosiągalny raj na ziemi ze zdjęć w katalogach biur podróży, dla innych... no właśnie – jaki faktycznie jest Zanzibar, jak zrozumieć to miejsce i jego mieszkańców, czy rzeczywiście jest to taki raj? Uwaga: wpis mocno subiektywny! :)